Immortals: Fenyx Rising


Producent: Ubisoft
Premiera: 3 grudnia 2020
Wersja językowa: polska (napisy)
Tryb: jednoosobowy
Gatunek:
Opis:

Immortals Fenyx Rising to nowa marka prezentowana przez Ubisoft. W pierwszej grze z tego cyklu gracze wcielają się w postać Fenyx, młodej półbogini z greckiej mitologii, która musi ocalić świat.

Narratorami tej tętniącej akcją przygody jest zabawny duet, który tworzą Zeus i Prometeusz.

Fenyx budzi się na Złotej Wyspie, zaatakowanej przez bestie i demony rodem z podziemnego świata, ponieważ Tyfon, najstraszliwszy z Tytanów, odebrał tę świętą ziemię bogom i zgodnie z prastarą klątwą zaczął szerzyć zniszczenie.

Odkrywszy prawdę o pochodzeniu głównej postaci, gracze muszą zjednać sobie zaufanie bogów, by otrzymać ich błogosławieństwa, cenne zdolności oraz oręż do walki z Tyfonem.

Następnie pokonanym bogom trzeba będzie zwrócić ich siedem esencji, ukrytych w różnych regionach Złotej Wyspy, i w ten sposób przywrócić im moc.

Recenzje krytyków

To, co w Fenyx Rising najlepsze, to to, jak twórcy podeszli do tematu otwartego świata. Aktywności są na tyle ciekawe, że sama eksploracja wypada kapitalnie i potrafi interesować nawet kilkadziesiąt godzin później. Nie ma tu ani jednego elementu, który psułby obraz całości, a wszystkie składowe – walka, eksploracja, etapy platformowe, zagadki i fabuła – są dawkowane w odpowiednich proporcjach.
Zobacz pełną recenzje
Jasne, nowej grze Ubisoftu można sporo zarzucić – że jest odtwórcza, zbyt podobna do Assassin’s Creed Odyssey, że ma mało porywającą fabułę, prosty system rozwoju postaci i olbrzymi otwarty świat przesadnie wypchany całą masą najróżniejszych znajdziek, które nie do końca są opcjonalne. Mimo to jednak twórcy Immortals potrafili zbudować z tych znanych już elementów coś w co naprawdę przyjemnie się gra, nieważne czy masz lat 8 czy 108.
Zobacz pełną recenzje
Jeśli interesujecie się mitologią grecką, uwielbiacie zwiedzać przepiękne, tętniące życiem światy, nie zależy Wam na rozbudowanym systemie walki, zdecydowanie polecam Wam zainteresować się „Zeldą na komputery osobiste i stacjonarne konsole ósmej oraz dziewiątej generacji”. Jeśli natomiast inne produkcje Francuzów Was odpychały, tutaj będzie podobnie.
Zobacz pełną recenzje
Podsumowując, dawno się aż tak dobrze nie bawiłem. Myślałem, że Immortals: Fenyx Rising będzie dobrą grą, bo Assassin’s Creed Odyssey i The Legend of Zelda: Breath of the Wild wyrwały mi sporo godzin z życiorysu i nie uważam tego czasu za stracony. W istocie okazało się jednak, że nowe dzieło Ubisoftu ma szansę znaleźć się w plebiscytach uwzględniających najlepsze produkcje tego roku. To naprawdę dopracowana, przemyślana i niezwykle angażująca przygoda z klimatyczną oprawą graficzną. Grzech nie zagrać.
Zobacz pełną recenzje
Jest zabawnie, kolorowo, momentami różnorodnie pod względem krajobrazu. Ale „Immortals: Fenix Rising” jest bardzo ubogim krewnym gier, które stara się naśladować lub do nich nawiązać. Zagrać można, ale lepiej poczekać na promocję. I to taką w stylu „-60 proc.”.
Zobacz pełną recenzje
Immortals Fenyx Rising to najlepsza gra Ubisoft, w jaką grałem w tym roku. Jest to tytuł wykorzystujące atuty gier wydawcy, ale urozmaicający je o świetne elementy z innych produkcji. Dzięki temu otrzymujemy naprawdę ciekawą, kolorową i zabawną przygodę, która pozostawia po sobie pozytywne wrażenia. Liczę na sukces tego tytułu i to, że Ubisoft wykorzysta go do wzbogacenia swoich pozostałych tytułów.
Zobacz pełną recenzje
Po takiej dawce negatywnych uwag o Immortals Fenyx Rising zapewne myślicie, że nie jest to gra warta uwagi. Ależ skąd! Mimo tych wszystkich problemów bawiłem (i nadal bawię) się przy niej naprawdę świetnie, a dowodem na grywalność najnowszej produkcji Ubisoftu może być fakt, że postanowiłem kupić własny egzemplarz, choć miałem dostęp do wersji recenzenckiej.
Zobacz pełną recenzje
Immortals: Fenyx Rising NIE jest „Assassinem po recyklingu”. Jest bardzo udaną – wciągającą, różnorodną i śliczną – grą, która powinna zadowolić zarówno młodszych, jak i starszych graczy. Pomimo, że jej twórcy inspirowali się mocno zarówno serią Assassin’s Creed, jak i Zeldą, potrafili nadać jej własny charakter.
Zobacz pełną recenzje
Ostatecznie bawiłem się bardzo dobrze, Immortals: Fenyx Rising to, tak jak wspominałem, nieślubne dziecko Zeldy i AC: Odyssey. Znajdziemy tu sporo rozwiązań zarówno z jednej jak i drugiej gry oraz elementy typowe dla większości gier Ubisoftu. Są to jednak rzeczy sprawdzone, które pozwalają w łatwy sposób odnaleźć się w tym świecie. Sposób narracji gry również przypadł mi bardzo do gustu i jest to coś innego niż w większości gier.
Zobacz pełną recenzje
Immortals: Fenyx Rising można umiejscowić gdzieś pomiędzy Assassin’s Creed: Odyssey i The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Nie oferuje on ani tak ogromnego świata i ciekawej historii jak odyseja Kasandry, ani też ogromnej swobody i radości z eksploracji jak przygoda Linka. Jeśli jednak oba te tytuły są już za Wami i odczuwacie niedosyt podobnych klimatów lub też po prostu uwielbiacie mitologię grecką i nie przeszkadza Wam wzbogacenie jej o sporą dawkę humoru, to nowa propozycja Ubisoftu powinna wpasować się w Wasze gusta.
Zobacz pełną recenzje
To przyzwoicie spędzony czas, to całkiem niezła zabawa. To solidnie wykonana robota, która we wszystkim jest poprawna i trudno na nią narzekać, jednak nawet nie stara się wznieść ponad przeciętność, co aż boli w przypadku gry, której protagonistka wyposażona jest w skrzydła. Z drugiej strony może to dobrze, że nie poleciała za wysoko?
Zobacz pełną recenzje
Mój początkowy zachwyt i ekscytacja towarzysząca graniu w „Immortals: Fenyx Rising” zostały szybko zweryfikowane już po kilku godzinach gry. Niekończące się zagadki zaczęły rodzić niepotrzebną frustrację, a brak większej liczby zadań pobocznych pozostawił spory niedosyt. To jednak wciąż zaskakująco dobrze podana lekcja mitologii greckiej z przyzwoitą walką, przezabawnymi dialogami i światem, który mimo pustek potrafi zachwycić.
Zobacz pełną recenzje
Mój początkowy zachwyt i ekscytacja towarzysząca graniu w „Immortals: Fenyx Rising” zostały szybko zweryfikowane już po kilku godzinach gry. Niekończące się zagadki zaczęły rodzić niepotrzebną frustrację, a brak większej liczby zadań pobocznych pozostawił spory niedosyt. To jednak wciąż zaskakująco dobrze podana lekcja mitologii greckiej z przyzwoitą walką, przezabawnymi dialogami i światem, który mimo pustek potrafi zachwycić.
Zobacz pełną recenzje
Przez cały spędzony z grą czas bawiłem się wyśmienicie. Nie napotkałem na żadne błędy w świecie gry, które uprzykrzałyby mi rozgrywkę. Chętnie przysiadałem do rozwiązywania zagadek, aby odblokowywać nowe wyposażenie. Czerpałem satysfakcję w walki nie tylko z licznymi w grze bossami, ale i pomniejszymi przeciwnikami. Śledziłem z uwagą ciekawą i podaną w gęstym sosie humoru fabułę, po której zakończeniu nie odkładam gry na półkę, ale chętnie przemierzę świat gry, aby odkryć pozostałe czeluście i stoczyć walki z opcjonalnymi bossami.
Zobacz pełną recenzje
Zdecydowanie nie określiłbym Immortals: Fenyx Rising kamieniem milowym w branży, ani nawet grą roku. Mimo to określiłbym ją jako jedno z pozytywnych zaskoczeń ubiegłego roku. Ubisoft wyszedł nieco z własnej strefy komfortu, tworząc grę będąca czymś więcej niż zbiorem generycznych, lekko jedynie przerabianych motywów. Pomimo swoich wad, to bardzo solidna marka, która bawi się znanymi nam tropami i wymaga coś ponad bezrefleksyjną eksplorację. Oby studio podążało tym krokiem.
Zobacz pełną recenzje
Bajkowość muzyki i estetyka świata przedstawionego są też niezwykle spójne – to kolejna rzecz do pochwalenia. Deweloperzy, tworząc Immortals Fenyx Rising, mimo wyraźnych inspiracji nie przeszarżowali w żadną stronę, dlatego wrażenia są głównie pozytywne.
Zobacz pełną recenzje

Recenzje krytyków bez oceny końcowej

Nie są brane pod uwagę do średniej CyberKrytyk

Dodaj ocenę gracza